Sierpień

Dodano 20 sierpnia 2017, w Bez kategorii, przez SheSeeYou

Wszystko ze mną ok. Zauważyłam, że wylewam tutaj swoje wewnętrzne rozdarcia tylko wtedy gdy mam spore wahania nastrojów. A fakt, że pisze rzadko świadczy o moim dobrym samopoczuciu. Kiedy mam złe dni wydaje mi się że myśle trzeźwo, kiedy znowu mam dobre dni wydaje mi się, że właśnie wtedy prawidłowo postrzegam świat. I jeśli mam być szczera, rzeczywistość jest bardziej realna kiedy wszystko ze mną dobrze. Przez ostatnie miesiące staram się coraz bardziej wykraczać poza swoje granice. Idzie mi czasem lepiej, czasem gorzej ale moge z czystym sumieniem powiedzieć, że tak zadowolona z życia nie byłam bardzo dawno jak przez ostatnie pół roku. Może nawet nigdy. I może tylko mi sie wydaje, ale czuje, że zaczynam rozumieć czego chce w życiu i dążyć do tego. Zaczynam rozumieć siebie i swoje marzenia. Widzę coraz wyraźniej jak bym chciała żyć, co bym chciała robić. Pozbywam się toksycznych ludzi z otoczenia, jestem ostatni miesiąc w niesatysfakcjonującej mnie pracy, można powiedzieć, że znalazłam sobie hobby. Chyba bezpieczne będzie stwierdzić, że jest naprawde ok. Wiem, że długa droga przede mną jeśli chce zrealizować swoje cele, dużo pracy i wyrzeczeń. Sama nad sobą też muszę jeszcze wiele popracować, nad moimi lękami i ograniczeniami.

 

Skończyłam 22 lata. Ciężko mi jakoś się do tego przyzwyczaić. Ciężko mi patrzeć na przyjaciół i widzieć w nich dorosłych ludzi. Większość osób wokół mnie znam od dziecka i nie mogę wyrosnąć z wizerunku nas dzieciaków latających po podwórku. Wracałam dzisiaj do domu, włączyłam sobie ostatnio moją ulubioną płyte, otworzyłam okno i łapałam w garść wiatr. Takie dziwne uczucie mnie ogarnęło, taka melancholia ale z pustką w głowie. Czułam jakbym próbowała złapać czas w ręke, że to wcale nie powietrze obijało mi się o palce. Tylko jedyny problem był taki, że jechałam w odwrotnym kierunku niż on płynął. Uciekałam zasadom, coś czego nigdy nie robie. Jechałam przed siebie i choć wiedziałam, że wracam do dom to czułam jakbym mogła pojechać gdziekolwiek, wbrew wszystkiemu. Sama sie chyba nie rozumiem co chcę tu napisać, co chcę zapamiętać. To było takie surrealne pare minut. Jakbym była i nie była. Jakbym jechała do przodu ale cofała się w czasie. Jakbym zaczynała rozumieć.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS